4. Stereotypowy, powtarzający się repertuar zainteresowań i aktywności. Rysowanie znaków drogowych. Oglądanie o stałej porze dnia fragmentów TV. Każda zmiana w planie dnia powoduje agresje a następnie wycofanie.Agresja i autoagresja w stosunku do siebie jak i do innych. 5.Trudności w koncentracji uwagi. 6. Joanna Węgrzynowska i Agnieszka Milczarek radzą na www.przemocwszkole.org.pl w jaki sposób rodzice mogą interweniować: porozmawiajcie szczerze z dzieckiem i zanotujcie wszystkie akty agresji w szkole, które go spotkały ze strony innych dzieci; spotkajcie się z wychowawcą klasy, zrelacjonujcie mu sytuację. Chylewska - Barakat L., Strategie redukcji agresji w szkole., Edukacja i Dialog nr 1, 2000 Surzykiewicz J., Cechy zachowań agresywno - przemocowych uczniów polskich szkół w świetle relacji nauczycieli. Edukacja nr 2, Warszawa 1998 Gaś Z., Agresja a osobowość w uzależnieniach, Wydawnictwo WSP, Rzeszów 1998 Witam, W 2 i 3 roku życia u dziecka często można zaobserwować takie zachowania, jak: negatywizm, upór, czy agresja objawiająca się m.in. rzucaniem się na podłogę, kopaniem, gryzieniem 7 komentarzy do "Agresja u dzieci. 5 nieświadomych błędów rodziców, które przyczyniają się do agresji u dzieci." Justyna 12 listopada 2023 w 22:34 Odpowiedz Potrzebuje pomocy chłopiec 7 lat nie chce chodzić do szkoły a jak już w niej jest nie chce wyjść stoi w szatni krzyczy i płacze jak go już na siłę zabierzemy w domu Przyczyną agresji bywa również i środowisko. W przypadku dzieci przyczyną zachowań agresywnych może być np. prześladowanie ze strony rówieśników, np. cyberprzemoc – doświadczanie tego rodzaju krzywdy może sprawiać, że ofiara sama zacznie przejawiać agresję. Nie bez znaczenia są również zażywane przez ludzi substancje. My zyskamy w ten sposób dodatkowy czas dla siebie. 3. Agresja u dwulatka – jak go zrozumieć i jak wspierać? Porady. W niektórych przypadkach pojawia się agresja u dwulatka, która związana jest z omawianym, trudnym okresem buntu. Nerwowy dwulatek może wpadać we wściekłość, krzyczeć, kłaść na ziemi. III AGRESJA INSTRUMENTALNA Istnieją zachowania agresywne, które są instrumentem, narzędziem, który umożliwia osiągnięcie celu. Jest to agresja zamierzona w przeciwieństwie do frustracyjnej i naśladowczej. Agresja w tym przypadku jest sposobem, narzędziem przybliżającym do celu. Agresja dziecka i inne trudne zachowania wymagają niesamowicie dużo wsparcia, zrozumienia, odpowiadania na potrzebę dziecka, uczenia komunikowania swoich uczuć i emocji. To wymaga czasu i spójności metod wychowawczych rodziny i przedszkola. Bądź cierpliwy, zadbaj o swoje emocje i bądź wyrozumiały dla siebie i dziecka. 26. Przemoc i agresja w szkole : od rozpoznania przyczyn do sposobów przeciwdziałania / red. nauk. Paweł Łuczeczko. - Łódź : Wydawnictwo Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej, 2009. 27. Przemoc i agresja w szkole : próby rozwiązania problemu / pod red. Andrzeja Rejznera ; Wyższa Szkoła Pedagogiczna. Towarzystwo Wiedzy Powszechnej w NxOh. Jak wyciszyć dziecko? Jak rozładować złość u dziecka? 7 zabaw, które pomogą dziecku poradzić sobie ze swoimi emocjamiCo zrobić, kiedy dziecko jest agresywne? Jak ma postąpić w takiej sytuacji rodzic? Jak wyciszyć dziecko?W tym artykule znajdziesz:Jak sobie poradzić z agresją u dziecka?To Twoją odpowiedzialnością jest nauczyć dziecka wyciszyć dziecko? Odpowiedź brzmi „poprzez zabawę”!Jak wyciszyć dziecko? To pytanie pojawia się baaaardzo często. Jako rodzice często jesteśmy bezradni wobec agresji własnego dziecka. Nakrzyczeć? Ukarać? Nie, nie warto tego robić!Skoro czytasz ten artykuł, z pewnością należysz do rodziców, którzy poszukują rozwiązań najlepszych dla dziecka, takich, które długoterminowo okażą się dla niego bardzo korzystne, a nie takich które spowodują u niego złość, frustrację, bunt lub smutek, prawda? A kara (szczególnie w przypadku złości) właśnie tak Jak sobie poradzić z agresją u dziecka?Jeśli Twoje dziecko czasami jest agresywne, jeśli maluch bije Ciebie, rodzine, rówieśników. Jeśli stosuję agresję fizyczną lub słowną, to oznacza, że nie radzi sobie dobrze ze swoimi emocjami. Jeśli chcesz wiedzieć, jak tę sytuację wyprowadzić na prostą, to zapoznaj się z kursem „Agresja Stop”, bo…2. To Twoją odpowiedzialnością jest nauczyć dziecka przedstawię Ci sposoby, które pokażą, jak wyciszyć dziecko, musisz wiedzieć, że agresja i złość – to są trudne emocje dla dziecka. I za każdym razem, gdy mamy z nimi do czynienia, nie możemy ich po prostu zamieść pod dywan. Naszym zadaniem, jako Rodziców, jest nauczyć dzieci radzenia sobie z jest nie bać się i nie unikać za wszelką cenę negatywnych emocji u dziecka. Jeżeli Ty się ich boisz, to jak dziecko ma je ogarnąć same? To Ty jesteś przewodnikiem dla swojej pociechy. To Ty masz pomóc dziecku zrozumieć, co się z nim dzieje i Jeśli dziecko „odstawia scenę”, to najczęściej jest tak, że samo nie do końca rozumie, co się z nim dzieje. Ukarać je za to, że nie poradziło sobie ze złością to ogromny błąd. Kara sprawi, że dziecko zacznie rozumować tak: „acha, jak się złoszczę to jest bardzo źle, mama się na mnie gniewa i zawsze robi mi coś przykrego (kara). To znaczy, że nie wolno tak robić. Czyli od tej pory będę tę złość zamykał w sobie. Nikomu nie pokażę, że jestem zły czy wściekły albo, że mi przykro.”Fantastycznie, cel wychowawczy osiągnięty. Mamusia ma dziecko zadowolone, uśmiechnięte, zapewniające, że wszystko jest dobrze. Tylko czy na pewno? Takie połykanie emocji może potrwać kilka wieku nastoletnim zamiatane pod dywan emocje dadzą o sobie znać bardzo brutalnie. Z niewiadomej przyczyny miła i spokojna 16-latka, dobra uczennica, tnie sobie rękę. Wszyscy są naprawdę zaskoczeni. Ta dziewczyna również. Ona kompletnie nie ma kontaktu ze swoimi emocjami. Nie wie, co się z nią dzieje. Nikt nie sięga wtedy do źródła tych emocji, winą obarcza się trudny nastoletni To naprawdę może zabrnąć tak daleko- to jeden ze scenariuszy. Drugi wyglądałby tak, że ataki złości się nasilą.„Dziecko rozumuje tak: acha, skoro mama robi mi na złość (daje karę), chociaż (w mojej ocenie), nie ma powodu, to ja jej teraz pokażę! Z tego mogą być problemy z zachowaniem w szkole. Przekonanie, że trzeba się buntować przeciwko dorosłym i lekceważyć ich nakazy. To prowadzi na drogę okłamywania, nie mówienia całej prawdy.”Koniec czarnych (chociaż prawdziwych) scenariuszy. Przechodzimy do działania. Pamiętajcie, że nawet kropla drąży skałę. Mała zmiana na początku powoduje duże efekty za kilka Jak wyciszyć dziecko? Odpowiedź brzmi „poprzez zabawę”!Oczywiście możemy nauczyć dziecko radzenia sobie z emocjami poprzez zabawę. To rozwiązanie jest bardzo dobre ze względu na swoją prostotę. Wciąż powtarzam, że dzieci to istoty emocjonalne posługujące się językiem posunięciem jest wykorzystanie tego faktu! 🙂Ta zabawa pomoże dziecku w nazywaniu i rozpoznawaniu emocji. Dobrze jest nazwać emocje po imieniu. Antoś może być zadowolony, szczęśliwy, ale też może (i ma prawo!) być smutny, zły na mamę, obrażony, zdenerwowany, wściekły. Może mu być przykro, może płakać, może się kilka białych papierowych białych talerzyków. Na każdym z nich narysuj jedną minę. Przypomnij sobie po prostu, jak dziecko się ostatnio zachowywało i narysuj to: (zapłakany, zawstydzony, zdenerwowany, wściekły, smutny, radosny, niezadowolony, uśmiechnięty od ucha do ucha, …). Zabawa polega na tym, że rodzic mówi nazwę emocji, a dziecko odnajduje ją na wariant to zabawa w teatr emocji: losujemy talerzyk a dziecko musi zrobić taka minę, jaka jest narysowana na talerzyku. Ma odegrać zadaną emocję jak aktor. Można też zamienić się rolami. Mama czy tata odgrywają wylosowane emocje. Zabawa jest doskonała, zwłaszcza jak dodamy do tego narrację sytuacji:niezadowolony – znowu mama kazała mi wstawać, a ja bym sobie jeszcze pospał albowściekły – wczoraj byłem wściekły, jak mama kazała mi kończyć zabawę, bo mieliśmy jechać do babci, a ja nie chciałem. Odegrajcie to. Z uśmiechem i akceptacją. Trzeba tę wściekłość zauważyć, nazwać, zaakceptować i zwyczajnie przyjąć do doświadczeń rodzinnych. Każdy przecież może być wściekły. To właśnie jest oswajanie negatywnych emocji. Nie tłumaczcie dziecku na siłę, nie wypytujcie, nie udzielajcie rad. Po prostu się dziecku szalik na oczach. Pozwól mu dotykać twojej twarzy. Zrób uśmiechniętą minę i powiedz: „teraz jestem uśmiechnięta”. Zrób smutną minę i powiedz: „teraz jestem smutna”.Potem zrób jedną z dwóch min i poproś dziecko, aby rozpoznało za pomocą dotyku, jaka to mina. Gdy już opanuje dwie podstawowe miny, możecie przejść do kolejnych. Oczywiście dziecku będzie miło, jak zgodzisz się zawiązać sobie szalik i odgadywać miny min można też dodawać dźwięki. Będzie się działo…Znajdź i wytnij z kolorowych gazet zdjęcia ludzi z różnymi minami. Mogą to być np. piłkarze po wygraniu i po przegraniu meczu. Możesz też wykorzystać rysunki postaci z bajek z wyrazistymi minami. Ułóż te wycinanki tak, by strona z miną była niewidoczna. Dziecko losuje wycinankę, nazywa minę i próbuje opowiedzieć, co się mogło przydarzyć bramkarzowi, że jest taki fantazję i wyobraźnię. Uczysz dziecko, że negatywne emocje są normalne i wszyscy je zabawy są z innej grupy. Ponieważ emocje mieszczą się nie tylko w głowie ale również w ciele, to oprócz nazwania emocji i pokazania jej na twarzy, warto zaangażować też ciało. Dzięki temu dziecko będzie umiało poradzić sobie z napięciem fizycznym, które towarzyszy emocjom negatywnym i uwolnić to napięcie z jest taka: rybak złowił bardzo dużą rybę. Musi teraz wyciągnąć ją na brzeg, ale ryba jest wielka. Ciężko mu idzie. Ciągnie sieci z całej siły. Ciekawe, czy mu się uda?Weź długi szalik, załóż dziecku w pasie i chwyć za końce. Dziecko jest rybą i ciągnie do wody a ty jesteś rybakiem i ciągniesz sieć. Pozwól, żeby ryba się oddaliła, przyciągnij rybę blisko, poluzuj, pociągnij. Przemieść się w lewo, w prawo, baw się . Dziecko musi stawiać opór, poczuć swoją siłę, zasapać się, zmęczyć, poczuć swoje ciało, upaść, wstać, wariant: dziecko robi wdech, wtedy luzujesz, wydech kładzie się na lewym boku. Ty próbujesz odwrócić je na plecy. Dziecko stawia opór. Próbujesz więc przewrócić je na brzuch. Dziecko nie daje się przewrócić. Potem kładzie się na prawym boku. I znowu to samo. Drugi wariant: dziecko kładzie się na plecach. Wyprostowane ręce przenosi za głowę najdalej jak się da. Próbuje podnieść ręce do góry (najlepiej na wydechu), a Ty stawiasz opór naciskając na jego ręce. To samo z nogami. Dziecko usiłuje podnieść do góry wyprostowane nogi, a Ty stawiasz opór. Świetna zabawa!Ty jesteś oficerem, a dziecko żołnierzem. Na Twoją komendę dziecko robi to, co mu każesz. Wydajesz rozkazy tonem żołnierskim. Krótko, głośno, po wojskowemu. Rozkaz nie podlega dyskusji. Twoje komendy to np.: Szeregowy padnij, powstań, podskocz, padnij, czołgaj się, powstań, trzy podskoki- raz, dwa trzy, dwa przysiady – raz, dwa itp. Może Cię to zdziwić, dzieciaki to uwielbiają!Na zakończenie tych łobuzerskich zabaw zrób dziecku miły masażyk. Weź dłonie dziecka i delikatnie je masuj – naciskaj, głaszcz, opukuj, kołysz, potrząsaj. Pomasuj głowę dziecka delikatnymi kolistymi ruchami. Pomasuj plecy dziecka delikatnie je drapiąc albo opukując palcami, głaszcząc, naciskając. To ma być dla dziecka przyjemne. I dla Ciebie wyciszyć dziecko? Powyżej przedstawiłam Ci aż 7 różnych zabaw, które są odpowiedzią na to pytanie. Jeśli jednak Twoje dziecko nie radzi sobie z nimi i stosuje przemoc lub agresję, to nie lekceważ problemu i sięgnij po pomoc. Czasem rodzice uważają, że to „słodkie”, gdy 4-latek bije albo szczypie mamę. Mówią „ale to przecież nie boli, on jest taki malutki”…, ale to nie jest, ani słodkie, ani niewinne. Jeśli dziecko w ten sposób radzi sobie z emocjami, to znaczy, że sobie z nimi nie radzi, a w takiej sytuacji Naszym zadaniem -Nas Rodziców- jest mu pomóc, I w takiej sytuacji możesz albo eksperymentować albo sięgnąć po wiedzę Kurczyńskadoradca rodzicielski, terapeuta Jedynie poznając problemy, lęki i obawy nastolatków można zwalczyć coraz częściej występującą w szkole agresję - przekonują specjaliści ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. Ich zdaniem karanie to jedynie walka ze skutkami zachowań agresywnych. "Dzieci nie są z natury agresywne. Ich zachowania są zwykle skutkiem tego, że nie radzą sobie z nauką w szkole, w kontaktach z rówieśnikami albo mają niskie poczucie własnej wartości" – mówi Patrycja Rzepecka z Akademickiego Centrum Psychoterapii SWPS. Jej zdaniem przeciwdziałanie agresji nie powinno zatem polegać jedynie na zwalczaniu agresywnych zachowań. W konfliktowych sytuacjach trzeba wysłuchać argumentów uczniów i poznać ich kłopoty. "Trzeba zrozumieć, dlaczego tak postępują, choć jednocześnie należy uzmysłowić im, jakie są konsekwencje ich zachowań" - podkreśliła. Dodała, że nastolatki agresją często maskują niepewność, brak umiejętności komunikowania się, a także to, że niczym nie potrafią w grupie zaimponować, bo nie mają pasji, zainteresowań ani ciekawej osobowości. Agresja paradoksalnie jest w takiej sytuacji postawą obronną. Jak w takiej sytuacji powinni postępować nauczyciele? "Nie wystarczy moralizować. Przede wszystkim trzeba być konsekwentnym. Jeżeli w szkole są ustalane jakieś zasady, to trzeba ich przestrzegać. Podobnie nie można tolerować nawet drobnych występków uczniów, gdyż będą oni pozwalać sobie na coraz więcej. Trzeba postawić jakieś granice i konsekwencje ich przestrzegać" - uważa Patrycja Rzepecka. Z jej doświadczenia wynika, że uczniowie inaczej się zachowują w zależności od tego, z jakim nauczycielem mają do czynienia. Nawet na każdej lekcji mogą być inni. Dorośli zapominają, że są w stanie modelować zachowanie dzieci. Namawia, by nauczyciele nie odsyłali uczniów do psychologa jak tylko uczeń źle się zachowuje. Jej zdaniem zbyt pochopne korzystanie z jego pomocy podważa autorytet nauczyciela, który i tak jest mniejszy niż dawniej. Ubolewa, że coraz częściej podważają go rodzice uczniów. "Nie wiedzą, jak ich dziecko zachowuje się w szkole i grupie rówieśniczej, że jest zupełnie inne niż w domu, ale czasami bronią swej pociechy za wszelką cenę" - dodała. Podkreśla, że wszyscy są zabiegani i nie mają czasu. Rodzice nie mają czasu dla swych dzieci, bo są zapracowani. Nauczyciele uważają, że ich zadaniem jest nauczanie, a nie wychowywanie. W efekcie wszyscy coraz gorzej się komunikujemy: nie potrafią tego zarówno dorośli, jak i uczniowie. Na dodatek unikamy trudnych sytuacji aż dochodzi do zachowań agresywnych i przestępstw, których nie można już tolerować. Według danych Komendy Głównej Policji, ponad 10% wszystkich przestępstw w 2011 r. zostało popełnionych przez nieletnich. W całym minionym roku na terenie szkół podstawowych i gimnazjalnych odnotowano 28 tys. przestępstw, w tym rozbojów i wymuszeń. (Źródło: PAP - Nauka w Polsce) Agresja nastolatków to problem, który rodzi poważne konsekwencje, np. w środowisku szkolnym. Coraz częściej dorastająca młodzież szykanuje słabszych kolegów, dopuszcza się aktów przemocy, używa wulgarnego języka. Wybuchy złości i gniewu wynikają nie tylko z kryzysu tożsamości w wieku dorastania. Na agresję wpływa także środowisko wychowawcze i rówieśnicze, wzorce propagowane w mediach, brutalne gry komputerowe, chęć zaimponowania innym, podbudowania własnej samooceny i wzbudzenia respektu wśród kolegów. Zachowania agresywne świadczą tak naprawdę o słabości dzieci i braku umiejętności radzenia sobie z kumulacją negatywnych uczuć. Zobacz film: "Jak możesz pomóc maluchowi odnaleźć się w nowym środowisku?" 1. Dorastanie a agresja Okres adolescencji to szczególnie trudny czas dla dorastającej młodzieży nie tylko ze względu na zmieniającą się sylwetkę, skok pokwitaniowy czy burzę hormonów. Dziecko przeżywa huśtawki nastrojów, jest labilne emocjonalnie, nieprzewidywalne, podejmuje często niezrozumiałe dla rodziców decyzje. Dochodzi do tego chęć przypodobania się rówieśnikom i konieczność odnalezienia się w nowej rzeczywistości szkolnej – gimnazjum czy liceum. Młodzi czują się bezradni, nie wiedzą jak mają się zachować, a swój brak orientacji w życiu społecznym wyładowują niekiedy agresją, która wśród nastolatków stanowi również sposób na zwrócenie na siebie uwagi innych – rodziców, opiekunów, nauczycieli, kolegów. Akty przemocy to komunikat: „Patrzcie, istnieję, jestem, nie ignorujcie mnie!”. Czas dojrzewania to okres testowania zakresu własnej swobody. Agresja staje się wówczas sposobem kontestacji norm i zasad proponowanych przez świat dorosłych. Zachowania agresywne nastolatków wiążą się także z idealizmem młodzieńczym, niezgodą na biedę, niesprawiedliwość społeczną, ubóstwo, wyzysk i bezrobocie. Czasami agresję młodzi wynoszą z domu rodzinnego – wyzwiska, krzyki, bezustanna krytyka, poniżanie przez rodziców utrwalają w dziecku agresywny wzorzec funkcjonowania wśród ludzi. Agresja rodzi agresję i młody człowiek nie umie negocjować, tylko odwołuje się do przemocy. Niejednokrotnie dzieci są wyposażane przez opiekunów w przekonanie, że „życie jest brutalne”, zatem rodzi się pokusa, by o wszystko walczyć pięścią, a najlepsze są rozwiązania siłowe. Nie bez znaczenia pozostają media, kult mocy, siły i dominacji w grach komputerowych, który przenosi się na podwórko szkolne. Dzieci stają się nieczułe na krzywdę innych, a ten, kto mocniej uderzy cieszy się (pozornym) szacunkiem wśród kolegów. 2. Rodzaje agresji u nastolatków Agresja u młodzieży nie ogranicza się niestety tylko do aktów okrucieństwa wobec słabszych kolegów czy koleżanek. Psychologów zatrważa coraz bardziej fakt, iż dziewczęta nie ustępują w agresji chłopcom. Pojawiają się prześladowania, znęcanie się nad kolegami w klasie, obmawianie, pobicia, bójki, kradzieże, niszczenie mienia. Dominuje język przemocy, wulgaryzmy, agresja słowna. Niejednokrotnie grupa może znaleźć, tzw. „kozła ofiarnego”, nad którym będzie się pastwić i wykluczać ze swojego środowiska. Na ostracyzm grupowy narażone są szczególnie osoby ciche, nieśmiałe, gorzej sytuowane, których nie stać na modne ubrania czy gadżety. Czasami agresja wśród młodzieży nie ma charakteru przemocy fizycznej i jawnych aktów nienawiści. Może być to agresja bierna, przejawiająca się w postawie opozycyjno-buntowniczej, braku zainteresowania otoczeniem, arogancji, drażliwości, impulsywności wyrażonej w sposób zawoalowany, poczuciu braku sensu świata i abnegacji. Dziecko zaczyna lekceważyć aprobowane społecznie normy, nie dba o swój wygląd zewnętrzny, nie sprząta pokoju, podejmuje zachowania ryzykowne, eksperymentuje z narkotykami, uprawia przygodny seks, upija się do nieprzytomności, wagaruje, ucieka z domu. Jeszcze inny rodzaj agresji nastolatków to autoagresja, czyli przekierowanie gniewu na siebie samego. Akty samookaleczenia mogą świadczyć o depresji dziecka albo niskim poczuciu własnej wartości i braku zgody na porażki. 3. Przeciwdziałanie agresji wśród młodzieży Jak radzić sobie w sytuacji, kiedy nasze dziecko jest agresorem albo ofiarą przemocy rówieśniczej? Przede wszystkim dorośli powinni dawać przykład i sami prezentować asertywny sposób komunikacji z innymi. Z dziećmi należy rozmawiać i nie unikać trudnych tematów, diagnozować przyczyny i skutki agresji, wskazywać na korzyści płynące z umiejętności negocjowania stanowisk i walki na argumenty, a nie na pięści. Poza tym nauczyciele i wychowawcy powinni kształtować postawę tolerancji dla inności i wzajemnej akceptacji, mimo niedoskonałości i wad. Na godzinach wychowawczych warto wprowadzić treningi radzenia sobie ze stresem, treningi asertywności, umiejętności konstruktywnego rozładowywania gniewu i frustracji itp. Rodzice powinni interesować się życiem swoich dorastających dzieci, reagować na niepokojące sygnały, ale jednocześnie dawać racjonalny zakres swobody, by dziecko nie zaczęło się bardziej buntować, powinni otaczać je miłością i wsparciem. Ponadto warto być w stałym kontakcie ze szkołą, wychowawcą klasy dziecka, pedagogiem czy psychologiem szkolnym. Należy dyskutować z dzieckiem, podpowiadać mu inne formy reagowania wobec zaczepek niż agresja. Można zaprosić też znajomych i przyjaciół pociechy i dać się poznać jako sprzymierzeniec, a nie wieczny gnębiciel i tyran narzucający nakazy. Poznanie towarzystwa syna i córki umożliwia dyskretną kontrolę nad relacjami dziecka z grupą rówieśniczą. Kiedy nasza pociecha jest skrajnie dręczona i doświadcza poważnych ran fizycznych oraz psychicznych, należy skontaktować się z dyrekcją szkoły, a nawet wejść na drogę sądową, by gnębiciele nie czuli się bezkarni. Nie warto samemu wymierzać sprawiedliwości i dawać się sprowokować. To jedynie zaostrzy konflikt i narazi dziecko na gorsze nieprzyjemności. Przede wszystkim dziecko nie może czuć się osamotnione i pozostawione z problemem. polecamy Artykuł zweryfikowany przez eksperta: Mgr Kamila Drozd Psycholog społeczny, autorka wielu publikacji dotyczących rozwoju osobistego oraz warsztatów z doradztwa zawodowego i komunikacji międzypłciowej. problemuJednym z najważniejszych okresów rozwoju człowieka, jakim jest wiek przedszkolny, może nieść ze sobą negatywne zachowania. Te nieakceptowalne zachowania dziecka mają na celu spowodowanie szkody fizycznej lub psychicznej innej osobie, sobie lub rzeczy. W psychologii nazwano takie zachowania agresją. Destruktywna działalność dziecka może przybierać formę fizyczną, werbalną a nawet niewerbalną. Agresja ma swój początek gdy nie są zaspokojone potrzeby, oczekiwania nie są spełnione, a postawione cele nie zostały którego opisem i analizą postanowiłam się zająć dotyczy wychowanka grupy najstarszej w przedszkolu, Michała. Do tej grupy uczęszczają dzieci w wieku 6 i 5 lat. Michał ma lat 5. Zaobserwowałam u chłopca zachowania agresywne. Szczególnie była widoczna w zachowaniu chłopca agresja fizyczna. Dziecko kopało inne dzieci i dorosłych, krzyczało, niszczyło prace własne i innych dzieci, odmawiało udziału we wspólnych zabawach i zajęciach. Takie zachowanie Michała negatywnie wpływało na całą grupę i dynamika zjawiskaMichał wychowuje się w rodzinie pełnej, jednak tata ze względu na pracę za granicą rzadko przebywał w domu. Gdy ojciec przyjeżdżał do domu dziecko nie chodziło do przedszkola. Po wyjeździe ojca chłopiec nie chciał chodzić do przedszkola, a gdy już przychodził to z kosztownymi zabawkami. Opiekę nad dzieckiem sprawuje bezrobotna matka i babcia. Chłopiec jest jedynakiem. Wszystkie jego „zachcianki” spełniane są przez najbliższych. Michał nie spotyka się z innymi dziećmi poza przedszkolem, mimo, że plac zabaw jest blisko jego domu. Chłopiec zaczął chodzić do przedszkola po skończeniu 3 lat. Jednak pierwszy rok chodził sporadycznie, kilka razy w miesiącu, był przyprowadzany do przedszkola tylko wtedy gdy chciał. W następnym roku chodził częściej, ale też miał duże przerwy. Jak tłumaczyła matka Michała zostałam w tym roku. Zachowania agresywne pojawiły się od początku września. Chłopiec miał już problem z rozstaniem się z matką w szatni. Krzyczał na matkę, kopał i rozkazywał by go zabrała do domu. Gdy już dochodził do drzwi sali wracał biegiem do matki, która mimo moich próśb zabierała chłopca do domu. Podobne zachowanie pojawiało się gdy matka odbierała go z przedszkola. Krzyki, kopanie i bicie towarzyszyły im podczas powrotu do domu. Michał, mimo próśb, zachęt z mojej i jego rówieśników strony nie chciał brać udziału w zabawach i zajęciach organizowanych. Uważał, że są „głupie”, a on woli robić co innego. Jeśli już udało się go zachęcić do wspólnego działania to musiał być zawsze pierwszy, zawsze wygrać, żadne inne miejsce nie liczyło się dla niego. Chciał być przywódcą grupy. Nie osiągając swego celu zaczynał kopać początkowo przedmioty, a później dzieci i dorosłych. Jego agresja polegała też na niszczeniu prac własnych jak i innych dzieci. Pojawiało się też wulgarne słownictwo w stosunku do dzieci i dorosłych. Pod względem dydaktycznym chłopiec nie zawsze sobie radził, mimo, że posiadał dużo wiadomości ogólnych i bardzo ładnie się wypowiadał. Słaba była u niego sprawność grafomotoryczna. Rysowanie, wycinanie i wszelka działalność plastyczna już na początku powodowała u niego wybuchy złości. Bardzo nie lubił zabaw ruchowych. Mimo licznych próśb, zapewnienia dogodnego miejsca, nie przebierał się w strój gimnastyczny. Nie wynikało to z jego braku umiejętności samoobsługowych, ale raczej z otyłości. Widząc umiejętności innych dzieci z grupy, jego agresja wzrastała. Był uparty i wybuchowy. Dzieci zaczęły unikać Michała, a nawet go ignorować co wpływało na jeszcze częstsze zachowania destrukcyjne chłopca. Wielokrotnie rozmawiałam z matką. Jednak mama nie chciała uwierzyć, że jej syn tak się zachowuje, raczej wskazywała, że wszystkiemu temu winne jest mnie zachowania agresywne u chłopca to wynik:- niedojrzałości emocjonalnej chłopca,- nie radzenia sobie w kontaktach z rówieśnikami,- błędów wychowawczych rodziców, problemuMichał od nowego roku będzie uczęszczał do szkoły. W związku z reformą oświatową i obniżeniem wieku szkolnego chłopiec do szkoły pójdzie jako 6 latek. Dziecko idące do szkoły powinno osiągnąć dojrzałość szkolną we wszystkich aspektach rozwoju. Jest to taki stopień przygotowania fizycznego, społecznego i psychicznego, który gwarantuje sukcesy szkolne. U Michała nie wszystkie te sfery rozwijają się harmonijnie. Jest to chłopiec o wysokim poziomie rozwoju intelektualnego ale nie daje sobie rady z emocjami. Dochodzi też problem z wyglądem fizycznym dziecka - nie zostaną podjęte odpowiednie działania to problem u Michała zacznie się nasilać co wpłynie negatywnie na jego dalszy rozwój. Dlatego też potrzebna jest wczesna interwencja w celu wyeliminowania zachowań agresywnych u negatywnaW przypadku braku pomocy ze strony przedszkola oraz domu rodzinnego problemy związane z całokształtem rozwoju emocjonalnego i psychicznego będą się nasilać. Brak kontroli emocji wpłynie na zwiększenie zachowań agresywnych w stosunku do otoczenia. Proces dydaktyczno-wychowawczy będzie mało efektywny. Chłopiec nie nauczy się współpracować w grupie. Może nawet pojawić się brak akceptacji ze strony rówieśników. Ponadto zachowanie chłopca będzie miało negatywny wpływ na zachowanie dzieci w grupie pozytywnaW konsekwencji wdrażania oddziaływań w stosunku do Michała nastąpią pozytywne zmiany:- zachowanie chłopca ulegnie poprawie,- zaakceptuje normy społeczne,- poprawią się relacje chłopca z grupą, - zmieni się obraz chłopca w oczach kolegów,- będzie brał udział w zabawach i zajęciach dydaktycznych,- zacznie odnosić sukcesy dydaktyczne,- chłopiec osiągnie dojrzałość rozwiązaniaCelem podejmowanych przeze mnie działań było:- wdrażanie Michała do poprawnych, pozbawionych agresji zachowań,- stworzenie w grupie przyjaznej, pogodnej atmosfery,- podniesienie sprawności grafomotorycznej chłopca,- współpraca z rodzicami w celu ujednolicenia oddziaływań praca z Michałem, przestrzeganie norm społecznych i umów obowiązujących w realizacji:- przypominanie o regułach obowiązujących w grupie - kontrakt grupowy,- w trudnych sytuacjach spokojne interweniowanie,- stosowanie wzmocnień pozytywnych, motywowanie do działań, przydzielanie ról do pełnienia w grupie i ponoszenie za nie odpowiedzialności, stosowanie zrozumiałego dla dziecka systemu nagród i kar,- zabawy i ćwiczenia przeciwko agresji min według Rosemarie Portmann,- spokojne wydawanie poleceń przez zwracanie się bezpośrednio do dziecka, powtarzanie prostych praca z Michałem, rozwijanie sprawności realizacji:- prowadzenie indywidualnych i grupowych zabaw rozwijających sprawność grafomotoryczną, - udział dziecka w dodatkowych zajęciach grafomotorycznych prowadzonych po pracy przedszkola,Zadanie: Praca z grupą realizacji:- rozmowy z grupą na temat agresji, różnych jej przejawów jak i samych konsekwencji takich zachowań,- przeprowadzenie zajęć w formie zabaw mających na celu ukazanie zachowań akceptowalnych i nieakceptowalnych Praca z realizacji:- przeprowadzenie rozmowy z obojgiem rodziców w celu uświadomienia na czym polega problem i poproszenie o współpracę,- przekonanie rodziców o konieczności zapisania Michała na dodatkowe zajęcia grafomotoryczne,- uświadomienie rodzicom, że przyprowadzając dziecko do przedszkola nie należy doprowadzać do długich pożegnań, oraz nie odbierać dziecka jako pierwsze z przedszkola,- zachęcenie do wspólnej aktywności fizycznej i ograniczenie profilaktyczne- czytać dzieciom bajki terapeutyczne,- przekonać dzieci o potrzebie wzajemnej akceptacji i tolerancji,- przydzielać chłopcu zadania oddziaływańDziałaniem jakie podjęłam na samym początku było poproszenie o kontakt obojga rodziców. Podczas spotkania omówiłam zachowanie Michała w przedszkolu. Przeprowadziłam pogadankę na temat dziecka agresywnego w przedszkolu. Poprosiłam o współpracę w celu ujednolicenia oddziaływań wychowawczych. Rodzice z chęcią postanowili wpłynąć na zachowanie dziecka. Wspomniałam rodzicom też, że skutecznymi sposobami nagradzania nie zawsze są rzeczy materialne. Zasugerowałam rodzicom by chłopiec unikał nadmiaru bodźców – agresywne gry komputerowe, filmy, nadmiar hałasu. Dobrą strategią przeciw agresji jest otwarta postawa dorosłego wobec dziecka, dobra organizacja dnia, przykład i życzliwość dorosłych . Zaproponowałam wprowadzenie „worka złości”, w którym dziecko będzie zamykało złość. Rodzice zgodzili się zapisać Michała na dodatkowe zajęcia, które pomogą mu rozwijać sprawność grafomotoryczną. Postanowili zadbać też o wygląd chłopca: właściwa dieta i ruch. Cały czas utrzymywałam kontakt z moje działania dotyczyły całej grupy przedszkolnej. Była to działalność w ranku ( zabawy integrujące i wprowadzające radosny nastrój), zabawy pantomimiczne, bajki terapeutyczne oraz wprowadzenie „worka złości”. Darcie gazet i umieszczanie ich w czarnym worku znakomicie sprawdziło się u Michała. Podejmując próby właściwego kierowania zachowaniem chłopca wykazywałam szczególną cierpliwość i wyrozumiałość. Podczas wykonywania zadań manualnych zapewniałam chłopcu miejsce o jak najmniejszej ilości bodźców, chwaląc nawet za niewielkie osiągnięcia. Stopniowo wprowadzałam coraz trudniejsze zadania. Chłopiec zaczął uczęszczać na dodatkowe zajęcia grafomotoryczne, które prowadziłam, co w znacznym stopniu podniosło jego sprawność w tej dziedzinie. Chłopiec chętniej brał udział w zajęciach, zabawach, działalności społecznej. Już nie niszczył swoich prac , a zabawy zaczynał uznawać za ciekawe. Jednocześnie zmieniło się nastawienie chłopca do ćwiczeń fizycznych. Wynikało to ze zmiany stylu życia z rodzinie. Chłopcu ograniczono słodycze , a popołudniami wożono na basen i capoeire. Michał pokazywał dzieciom czego się nauczył na zajęciach capoeire czym wzbudzał zaciekawienie. Skończyły się tez krzyki chłopca w szatni. Chłopiec po rozebraniu bez zbędnych pożegnań wchodził na oddziaływań Wspólne i konsekwentne oddziaływania zarówno z mojej strony jak i rodziców przyniosły oczekiwane rezultaty. Zmieniło się nastawienie matki w stosunku do przedszkola, co pozytywnie wpłynęło na chłopca. Michał zaczął z radością przychodzić do przedszkola. Z chęcią brał udział w zabawach i zajęciach, także gimnastycznych. Zaczął akceptować normy społeczne. Poprawiły się jego relacje z grupą i nauczycielem. Chłopiec osiągnął dojrzałość szkolną, która pozwoli mu osiągać sukcesy w szkole. Dzieci z grupy zrozumiały też , że zachowania agresywne psują atmosferę w grupie i stają się przyczyną konfliktów. Zdaję sobie sprawę, że sukcesy w pracy z Michałem nie są już stałe. Należy w dalszej pracy umacniać pozytywne zachowania chłopca, kształtować właściwą osobowość. Jest to proces długotrwały, wierzę jednak, że zostanie zakończony Z. Skorny, Formy i źródła agresji u dzieci i młodzieży. Psychologia wychowawcza, Warszawa A. Kozłowska, Jak pomagać dziecku z zaburzeniami życia uczuciowego, Warszawa R. Portmann, Gry i zabawy przeciwko agresji, Kielce 1999.