Everywhere on the earth, there are management consulting firms ranking that cater to almost every industrial niche. Although McKinsey & Company, Boston Consulting Group, and Bain & Company are well-known, there are many additional consulting firms ranking that provide excellent client service and a great workplace environment. ️Copywriting ️ ️ marketing ️ konsultacje ️ public relations ️ social media ️ strony internetowe kobaltowy.pl doslownie.pl rynek.pro Wiecie Państwo, co jest lepsze od tego, gdy Twój artykuł jest tematem numeru w Asie Sprzedaży? Gdy dwa Twoje artykuły są na okładce Asa Sprzedaży🤩 Ostatnio… | 31 komentarzy na LinkedIn Na pewno znasz najstarszy test dla sprzedawców “sprzedaj mi ten długopis”? A co powiesz na zadanie “sprzedaj mi powietrze”? To może być wyzwanie. Dwóch przedsiębiorców z Kanady Jak wdrożyć z sukcesem program #EmployeeAdvocacy w firmie? Na zaproszenie Paulina Mazur Bartek Ziemiański z Sharebee miał dziś okazję wystąpić przed… sprzedać ten długopis tylko wówczas, gdy upewnię się, że spełnia on Pańskie potrzeby, więc proszę mi o nich opowiedzieć." Tu też zbyt ostrohandlowiec nie ma na spotkaniu się upewniać tylko działać, oczywiście można zadawać pytania, ale nie na wstępie tylko po kilku zdaniach omówienia/prezentacji długopisu. Events by Toastmasters Kielce. Spotkania klubu Toastmasters Kielce odbywają się: na Politechnice Świętokrzyskiej w budynku Energis al. Tysiąclecia Państ W czasie weekendu można odpoczać na różne sposoby: można iść w góry, poleżeć, ogladać Netflix'a😁. Można też łączyć odpoczynek z rozwojem, szczególnie jeśli… Klasyczne „sprzedaj mi ten długopis” odchodzi powoli w zapomnienie. Najtrudniejsze procesy rekrutacyjne sprawdzają szereg kompetencji merytorycznych, jak i interpersonalnych, które są wyjątkowo ważne w wielu zawodach. Zastępujemy niesławne zadanie rekrutera „sprzedaj mi ten długopis” nowoczesną technologią opartą na nauce i latach analiz. Przejrzystość, równość i cyfrowa precyzja procesów HR to wartości, które skłaniają nowoczesne firmy do korzystania z technologii i usług TALwork. we2Y. Lubimy ciasteczka, a Ty?Na naszej stronie używamy plików cookie, aby zapewnić Ci najbardziej odpowiednie wrażenia, zapamiętując Twoje preferencje i powtarzające się wizyty. Klikając „Zaakceptuj wszystkie”, wyrażasz zgodę na użycie WSZYSTKICH plików cookie. Możesz jednak odwiedzić „Ustawienia plików cookie”, aby wyrazić kontrolowaną plików cookieZaakceptuj wszystkie James Reed jest autorem słynnej książki "Why You? 101 Interview Questions You’ll Never Fear Again". Na co dzień piastuje stanowisko prezesa w jednym z największych w Wielkiej Brytanii serwisów z ofertami pracy. Z jego wiedzy wynika, że jednym z najczęściej zadawanych na rozmowie rekrutacyjnej poleceń jest "Sprzedaj mi ten długopis". Wbrew pozorom to zadanie nie pada tylko w branży sprzedażowej. Skrywa głębszy sens. Pracodawca chce w ten sposób sprawdzić, czy kierujesz się w pracy potrzebami klienta, a nie funkcjami samego produktu. Jak najlepiej zdaniem eksperta rozwiązać takie zdanie? - Popłyń, zabaw się, i upewnij się, że adresujesz potrzebę posiadania długopisu (albo innego przedmiotu, który masz pod ręką), a nie funkcje produktu – twierdzi Reed. Osoba oceniająca twoje odpowiedzi na rozmowie rekrutacyjnej docenia także kreatywność, płynność wypowiedzi, działanie pod presją czasu. Są to niezbędne umiejętności w sztuce sprzedaży, które wymagają ogromnego skupienia uwagi na rozmówcy. Wiele firm znanych jest z nietypowych pytań rekrutacyjnych. W Facebooku kandydatów pyta się na przykład o to, ile Big Maców sprzedaje się każdego roku w Stanach Google’u bywa jeszcze dziwniej. Na spotkaniach padają pytania typu: „Gdyby ludzie mieli pamiętać cię za jedno wypowiedziane zdanie, jak by ono brzmiało?”Zdaniem Jamesa Reeda, autora książki „Why You? 101 Interview Questions You’ll Never Fear Again” i prezesa jednego z największych w Wielkiej Brytanii serwisów z ofertami pracy, jednym z częściej powtarzanych na rozmowach pytań – albo raczej poleceń – jest: „Sprzedaj mi ten długopis”.W swojej książce Reed zaznacza, że za...Źródło: {"type":"film","id":426597,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Wilk+z+Wall+Street-2013-426597/tv","text":"W TV"}]} powrót do forum filmu Wilk z Wall Street 2014-02-04 23:51:10 ocenił(a) ten film na: 5 "Sprzedaj mi ten długopis"Scorsese doskonalej od Belforta opanował techniki sprzedaży i potrafi skuteczniej wcisnąć dobrze zareklamowany hit-kit i zainkasować miliardy na swoje konto. goszkam Sam nie wiem ile dać gwiazdek temu filmowi, bo gra aktorska jest więcej niż bardzo dobra, zdjęcia też, klimat oddany świetnie, ale jak pomyślę, że to rodzaj biografii kogoś, kto oszukał i skrzywdził tyle osób, to dochodzę do wniosku, że gdzie jak gdzie, ale w takim przypadku moralizatorstwo mądrze podane jest niezbędne jak tlen. A tu w paru scenach widać jak Belfort cierpi, a przez większośc czasu jego mózg jest tak zamroczony, że wegetuje i w chwilach zrywu " porywa innych za sobą" tudzież dogadza sobie i obawiam się, że jest wielu chętnych go naśladować. Dodatkowo kara jaka poniósł jest śmieszna i fakt, że znów mami po wyjściu z więzienia ma być niby ostrzeżeniem dla naiwnych ? To jest nielogiczne. Jak jeszcze pomyślę, że zarobił na książce, a ciekawe jak kupiono zgodę na adaptację filmową, bo jak jeszcze zarobi na filmie , będzie to największy chichot w historii taki zabieg jak zastosował reżyser to czysty rodzaj robienia widzów w balona, tak jak piszesz sprzedaje swój towar w formie, która przyciagnie do kin i zapewni mu może nie miliardy, ale na pewno miliony dolarów, naśladując Belforta i robiąc taki oto moralnie niejednoznaczny film o oszuście w taki sposób, żeby unaocznić widzom jak łatwo dać sie oszukać, a ja jednocześnie też zarabiam dla przykładu na oszustwie, udając że to jest zrobione dla czegos więcej niz tylko dla kasy . No brawo Scorsese, udało Ci się wprawic mnie w dylemat poznawczy i dalej nie wiem jaką ocene wystawić, a rzadko mi się coś takiego bawić to mnie jakoś z nic w tym filmie nie bawiło, czyżbym jednak nie miał poczucia humoru, zawsze sądziłem, że mam. Skylla ocenił(a) ten film na: 1 stanisga Tutaj niestety trzeba zaprotestować, a nie ocenić, stąd 1. Jedyna adekwatna ocena. Skylla No bez przesady, sama gra aktorska , montaż, praca kamery to na pewno zasługują na uznanie. Dla mnie wystawianie 1 jako wyrażanie protestu jest bez sensu, przecież kontrowersyjne filmy powstawały i powinny powstawać, ten też jak widać budzi rozmaite wątpliwości i skłania do dyskusji, co znaczy, że był potrzebny,W końcu jakby się przyczepić do meritum, to w Margin Call też było ukazane, że " główny oszust" zrobił woltę i przetrwa , a za chwilę znów zacznie oszukiwać. Po to pokazano jak wygląda ten świat, żeby widownia wyciągnęła mądre wnioski, jak ktoś wyciągnie błędne i zapragnie bawić się na całego jak Belfort to cóż, jego ryzyko, może się wywinąć w miarę tanim kosztem, ale może też zaćpać się na śmierć. Scorsese nie kręcił moralitetu, kręcił komedie, i jednych bawiła, innych straszyła, oburzała, a mnie przez większość seansu nudziła, później zachwyciła grą aktorską, by w rezultacie wywołać dylemat, dlaczego Scorsese zrobił ten film jako pod " Globy " żeby mieć mniejsza konkurencję. Skylla Dlaczego zaprotestować? Człowiek o normalnej moralności nie przejdzie na stronę zła. Człowiek o dwuznacznej moralności może się co najwyżej oblizać, bo aż tak genialny jak Belfort nie będzie i tyle zła nie narobi. To, że głowną postacią zrobiono oszusta nie znaczy, że jest on bohaterem w pozytywnym znaczeniu, a więc nośnikiem powszechnie akceptowanych wartości. To tylko postać. Oglądając ,,Misia" Barei jemu też zarzucisz, że gloryfikuje oszusta Ochódzkiego?:) stanisga No cóz jedynie sądziłeś najwyraźniej. Tak wielkie poruszenie tym tematem to chyba oznaki jakiejś swoistej psychozy :) kryszti A jakie tam znowu poruszenie , półtora godziny nudy, żeby później podziwiać aktorski kunszt DiCaprio, poruszyła mnie jedynie scena z tym jak usiłował porwać córkę, a śmiać to się potrafię tylko z tych co sie świetnie bawili patrząc jak Scorsese wespół z Belfortem sprzedaje im "długopis" ;] stanisga Z tym kunsztem Di Caprio to mam nadzieję że sarkazm... kryszti a popatrz sobie na to czyż DiCaprio nie oddał wspaniale realnego oblicza bohatera filmu, ten sam wyraz twarzy : mieszanka debilizmu, sprytu, hedonizmu, cwaniactwa i tryumfu kryszti ten kolega też ma psychozę ? o wielki kryszti czy ktoś na tym świecie w ogóle może Tobie zawiązać rzemyczek od sandałka ? goszkam Spapugowałaś mój tytuł tematu, jak mogłaś :D ! Po za tym zgadzam się i podpisuję się pod tym postem. Długopisem. Rękami i nogami. spo :D upsss... nie zauważyłam... użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 5 goszkam Być może mierzysz wszystkich swoją miarą, ale ja mam swój rozum i wysoko oceniam ten film, bo zwyczajnie mi się PODOBAŁ, a nie dlatego, że mnie Scorsese zmanipulował. :) Chwała Twojemu rozumowi! A co konkretnie ci się spodobało? Chyba nie sceny golizny i seksu? Rubaszny, a nie rzadko wulgarny język? A może podobało Ci się kantowanie ludzi, dzięki czemu maklerzy mogli opływać w nieprawdopodobne luksusy i spędzać wolny czas na nieustającej zabawie?Czy uważasz, że kreowanie takich ludzi na bohaterów filmowych, ludzi, których nadużycia finansowe zaważyły na całym systemie i przyczyniły się do kryzysu, to dobry pomysł? doggz ocenił(a) ten film na: 7 Ahmed_1 A co konkretnie ci się spodobało? Chyba nie sceny golizny i seksu? - a dlaczego nie, mnie się podobały- kobiety 1 klasa Rubaszny, a nie rzadko wulgarny język?- wyjdź czasami z domu, a przekonasz się że wulgaryzmu nie brakuje A może podobało Ci się kantowanie ludzi, dzięki czemu maklerzy mogli opływać w nieprawdopodobne luksusy i spędzać wolny czas na nieustającej zabawie?- do chyba dobrze że pokazali świat maklerów Czy uważasz, że kreowanie takich ludzi na bohaterów filmowych, ludzi, których nadużycia finansowe zaważyły na całym systemie i przyczyniły się do kryzysu, to dobry pomysł?- jedyna sprawa z którą się zgadzamOgólnie film dobry, 7/10 warto obejrzeć Ahmed_1 Prawda pokazana taką jaka jest tak cię boli? Myślisz że im było smutno i czegokolwiek żałują? kryszti Myślisz, że prawdę zobaczysz w kinie? )) Wracaj do przedszkola. Ahmed_1 hehe ! brawo ! Ahmed_1 Myślisz że w ogóle istnieje coś takiego jak prawda? Wracaj do penisa swojego ojca. kryszti Najpierw piszesz coś o prawdzie (bo uważasz, że mnie boli), a w następnym poście powątpiewasz w ogóle w jej istnienie. To jak w końcu? Zastanów się zanim coś wyskrobiesz, bo potem nie wiesz jak z tego wybrnąć i zostaje ci tylko rzucić coś o penisie. Ahmed_1 Jak nie jesteś w stanie tego ogarnąć swoją imitacją rozumu... to nie ma o czym gadać. olejoo ocenił(a) ten film na: 10 goszkam Hej kochanii:)Tutaj znalazłam świetna recenzje na do obejrzenia,pozdrawiam